1
Paź

Do czego potrzebny nam pełnomocnik?

408910_10150464247969912_580681846_nCzeka na publikację w tym blogu sporo naszkicowanych, a nie ukończonych wpisów. O VAT-cie, o darowiznach i ich odwołaniu, o konferencji Paragraf 22, o aktach sprawy i nierówności stron.. Kiedyś pewnie się doczekają, dziś jednak chcę napisać o czymś/kimś innym.

O pełnomocniku.. Bo, jak zapewne Państwu wiadomo, są rzeczy zastrzeżone tylko dla profesjonalnych pełnomocników: adwokata, bądź radcy prawnego. Tym razem jednak nie o takiej sytuacji chciałabym mówić. A – o takiej, gdzie, teoretycznie, możemy działać sami..

Swoje dzieciństwo kojarzę z książkami. Czytali je starsi. Musiały być świetne, bo śmiali się w głos i wielokrotnie. Więc też chciałam umieć czytać, żeby sobie te wszystkie historie poczytać i nie prosić się innych. Być samodzielnym. Jak wiele osób o tym marzy?

Gdy nauczyłam się czytać, po jakimś czasie skończyły się w domu wszystkie książki wydające się być ciekawe. Potrzebny był nowy zasób. Siostra przynosiła książki ze szkolnej biblioteki, ale nie chciała mi ich pożyczać. Odchodziły bitwy.
Kolejnym celem marzeń stała się szkolna biblioteka.

Zaczęłam chodzić do zerówki. Ówczesna Pani Bibliotekarka zgodziła się założyć dla mnie kartę biblioteczną (dla zerówkowiczów wówczas niedostępną) i wpuszczała mnie między półki z książkami.. Powiadam Państwu – raj na ziemi:)

I zdarzył się raz pewien apel. Jeden z wielu, jak to w szkołach w tamtym czasie bywało. Wszystkie klasy i nauczyciele zgromadzeni, ktoś tam, coś wszem i wobec ogłasza. I nagle ogłoszenie: uczennica Monika Orłowska przeczytała najwięcej książek, spośród wszystkich uczniów szkoły. Znaczy – gratulacje to pewnie miały być, ale ja słysząc swoje nazwisko ogromnie się zawstydziłam i schowałam się głęboko, wycofując w tłum. I wtedy coś usłyszałam. Dwie panie nauczycielki – wychowawczynie starszych ode mnie klas, rozmawiały sobie o tym ogłoszeniu. Że jakże to tak można porównywać. Że jakie to książeczki mogą czytać takie dzieci. Cieeniusieńkie pewnie. Ich dzieci to czytają gruube książki, taką Sierotkę Marysię i Krasnoludków na ten przykład. To są przecież kwestie liczebnie zupełnie nieporównywalne.. (do dziś nie pojmuję, jaki sens jest w porównywaniu książek wg liczby stron…) I znowu poczułam ukłucie i na dodatek – oburzenie. Chciałam zawołać: co Panie w ogóle wiecie. O krasnoludkach i sierotce Marysi, to ja czytałam lata temu! Ja teraz czytam Jacka Londona Zew krwi i Białego Kła! #takbylo #sprawdzoneinfo ;). Nie wyszłam, nie pouczyłam pań nauczycielek… Która to mogła być klasa, skoro starsze roczniki miały na tapecie historię Koszałka Opałka? Nie pamiętam.

O pełnomocniku dla dzieci napiszę w innym poście:).

Gdy jednak słucham historii moich Klientów, a czasem po prostu – znajomych, lub współpracowników – zauważam te, powtarzającą się sytuacje. Czujemy, że mamy rację, ale jakoś nie potrafimy wyrazić tych swoich myśli i przekonać – nawet nie – drugiej Strony, skoro już toczy się postępowanie, ale właśnie – Sądu, czy innych organów prowadzących postępowanie. I te, szacowne wszak, organy jakoś zupełnie się nie kwapią – takie mamy wrażenie.. – by nas wysłuchać.. . Na etapie postępowania przygotowawczego może to być np. Policja, Prokuratura, Urząd Celny, czy Urząd Skarbowy. W takich przypadkach przydaje się ktoś, kto  będzie działał, mówił w naszym imieniu – profesjonalny pełnomocnik lub – w zależności od sytuacji.. – obrońca. Nasze wsparcie. #sprawdzoneinfo :).

Bo to czasem jest tak, że właściwie możemy w sprawie działać sami. Właściwie to Policja/Prokuratura ma za zadanie ścigać sprawców, my możemy tylko złożyć zawiadomienie o przestępstwie i czekać, aż oni wszystko wyjaśnią.. Kto z Państwa przez to przechodził? Umorzenie z niewykrycia było? Przypadki są różne. ale często bywa to tak, jak w sytuacji moich Znajomych. Włamanie było, rzecz utracono. Rzeczy nie znaleziono. Na sprawców nie natrafiono.

Oczywiście mocno tu przesadzam. Żartobliwie, dla podtrzymania konwencji literackiej.. Często jednak słyszę żale na umorzenie dochodzenia, na odmowę wszczęcia dochodzenia, a gdy pytam  – zażalenie wysłaliście? Nie. Nie wiedziałem/nie wiedziałam jak/nie miałam/nie miałem już siły/głowy do tej sprawy/a jakoś mi termin umknął…

Nie mówię – pełnomocnik zawsze jest konieczny. Myślę – mamy prawo korzystać z jego – pełnomocnika pomocy. Nie musimy wtedy zastanawiać się ile mamy czasu, bo terminów pilnuje pełnomocnik. On pomoże napisać zawiadomienie o przestępstwie i wskazać w tym zawiadomieniu to wszystko, co jest ważne w danej sprawie, a pominąć to, co tylko obraz zaciemni i utrudni odbiór naszych myśli. Złoży konieczne wnioski dowodowe i będzie uczestniczył w przesłuchaniach i eksperymentach procesowych. Podobnie potrzebny jest w postępowaniu przygotowawczym obrońca – to on zweryfikuje propozycje organu, co do poddania się karze..

Czasami sami wszystko wiemy, ale sama świadomość, że obok nas jest ktoś, kto jest po naszej stronie, kto zna przepisy i nasze prawa i obowiązki, a także obowiązki tychże organów nie gorzej od nich samych… ta świadomość sprawia, że lepiej nam się myśli i działa. Zresztą, przyczyn udzielenia pełnomocnictwa może być wiele. Te tutaj, to tylko przykłady, ale warto o nich pamiętać :-).

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Moniki Orłowskiej Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Moniki Orłowskiej z siedzibą w Sandomierzu.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria.morlowska@gmail.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: