vatZmiany się sypią jedna za drugą. Niedawno zadecydowano, że opłaty za czynności komornicze są obciążone VAT i komornicy powinni ten VAT odprowadzać.

Była to spora zmiana w stosunku do obowiązującej dotąd interpretacji ogólnej Ministra  Finansów, wg której czynności komorniczych – jako jednych z niewielu usług – VAT nie dotyczył. Bo przypomnijmy – nawet usługi tzw. nieodpłatnej pomocy prawnej z tego podatku zwolnione nie zostały…

Aby jednak „nie przeszarżować”, Minister Finansów uznał, że komornik nie świadczy usług prawniczych. Taką opinię zamieszczono w broszurze z dnia 21 września 2015 r.pt. „Opodatkowanie podatkiem VAT czynności wykonywanych przez komorników sądowych”. Według niej świadczone przez komorników usługi nie są usługami prawniczymi w rozumieniu ustawy o VAT.

Tak też uznał Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie, który działając w imieniu Ministra Finansów, wydał w dniu 13 listopada 2015 roku interpretację indywidualną nr IPPP1/4512-1125/15-2/EK.

Powyższa interpretacja jest jedną z pierwszych z szeregu zawnioskowanych w zw. ze zmianą stanowiska Ministra Finansów w sprawie pobierania VAT za czynności komornicze.

Jakie to ma znaczenie dla nas?

Ktoś z Państwa miał kiedyś w ręku pismo od komornika? Nie? 😉 No to, w sumie, bardzo dobrze:)

Tak dla informacji zaprezentuję mały przykład. Kwoty i inne dane, pozwalające na identyfikację usunęłam, ale procenty od egzekwowanych kwot – te procenty mówią o wysokości opłaty pobieranej dla siebie przez komornika – są zachowane. W naszym przykładzie jest to 15 %.

zawiadomienie_o_wszcz_fundusz

Zakładając więc, że egzekwowana kwota to 10 tys. zł – opłata wyniosłaby 1500,00 zł. A co z podatkiem VAT? I to w wysokości 23 %?

Jeżeli przyjąć ogólną zasadę, że podatek VAT oblicza się wg wartości usługi i dolicza się do ceny tej usługi, to komornik mógłby doliczyć do opłaty egzekucyjnej jej 23 % wartości i zażądać od dłużnika kwoty 1845 zł zamiast 1500,00 .. Podnosi to ciążące na dłużniku koszty o 345,00 zł. Całkiem sporo.

W tej sytuacji, działający w imieniu Ministra Finansów autor interpretacji zadecydował, że jest to niedopuszczalne, bo w konsekwencji może prowadzić do innej wysokości opłaty egzekucyjnej, niż przewidują to przepisy. Zatem komornik powinien należny podatek VAT odliczyć od kwoty opłaty, która jest jego – komornika – źródłem przychodu. Przy takim działaniu VAT należny wyniesie 280,00 zł, kwota opłaty się nie zmieni, a przychód komornika z 1500,00 zmniejszy się do 1220,00 zł.

Dokładną prezentację sposobu prawidłowych wyliczeń  przedstawił Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, w interpretacji indywidualnej z dnia 06 listopada 2015 roku IBPP1/4512-692/15/ES.

Jak wynika z powyższych opisów, obowiązek odprowadzenia VAT może obniżać wynagrodzenie, uzyskiwane przez komorników.

Na ratunek jednak spieszą przepisy o VAT, wg których podmioty uzyskujące roczny obrót w wysokości poniżej 150 tys. zł mogą być zwolnione z obowiązku  odprowadzania VAT.. A zatem, jeśli kancelaria komornicza nie osiąga obrotów przekraczających limit – wynagrodzenie komornika w naszym przykładzie nadal wyniesie 1500,00 zł.

Dlaczego ważna jest tu kwestia wykluczenia powiązania z usługami prawniczymi? Ano z tego powodu, że z powyższego zwolnienia nie mogą skorzystać prawnicy, a więc i korzystający z ich pomocy klienci, bowiem dla usług prawniczych możliwość zwolnienia została wyraźnie wyłączona…

Trochę szkoda, że władza tak różnie traktuje swoich obywateli, podkreślając jednocześnie istotną wagę pomocy prawnej i potrzebę zapewnienia jak najszerszego do niej dostępu.

 

Zobacz też:
Czy pomoc prawna dla osób fizycznych zostanie zwolniona z podatku VAT?

{ 5 komentarze }

MS v PGCzytam doniesienia o zapowiadanym połączeniu dwóch, przez kilka ostatnich lat, odrębnych instytucji: Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. I przypomniała mi się dyskusja, jaka przetoczyła się dobrych kilka lat temu, gdy miała wejść w życie nowelizacja ustawy o prokuraturze, rozdzielająca te dwie funkcje.

W przystępnym  i przedstawiającym wnioski środowiska prokuratorskiego artykule red. E.Ivanowej: To będzie jak likwidacja paprotki. Prokuratura stanie się częścią rządu, na jej czele Zbigniew Ziobro… opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej, można przeczytać podsumowanie aktualnego stanu rzeczy.

Dla zainteresowanych z kolei mijającą już historią udostępniam za to swój własny tekst, z 2010 roku, gdzie zebrane uwagi zostały opublikowane pod przydługim tytułem: „Pozycja ustrojowa Ministra Sprawiedliwości i jego powiązanie z systemem organizacyjnym prokuratury po zmianach wprowadzonych z dniem 31 marca 2010 r.”

To taki mój „gratis” dla ciekawskich;-)

Tekst można pobrać lub przeczytać pod poniższym linkiem:

Pozycja ustrojowa Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego po nowelizacji MOrłowska

{ 0 komentarze }

Mylić się jest rzeczą ludzką. Chyba każdy to zrozumie. Czasem jednak wypadałoby przeprosić i przekazać parę słów wyjaśnienia stawiającej się w sądzie osobie.

wokanda z 15102015 zanonimizowanaZdjęcie obok, przedstawia wywieszoną przy drzwiach sali sądowej wokandę*, którą sfotografowała i podesłała moja Klientka.

Co na tej wokandzie widzimy? Ciekawostkę nieznaną przepisom postępowania karnego. Mianowicie obrońcę osoby pokrzywdzonej..  Od razu wyjaśniam, aby nie było wątpliwości.

Nie istnieje w prawie karnym termin: „obrońca pokrzywdzonego” Występuje pełnomocnik – pokrzywdzonego (w postępowaniu przygotowawczym, czyli na etapie prowadzenia sprawy przez policję lub prokuraturę) i – oskarżyciela prywatnego lub posiłkowego (w postępowaniu toczącym się przed sądem). Czasem także – gdy prowadzący postępowanie nie przyzna osobie zawiadamiającej o przestępstwie statusu osoby pokrzywdzonej – radca prawny bądź adwokat może być pełnomocnikiem osoby zawiadamiającej.

Obrońca występuje w imieniu podejrzanego, oskarżonego, ale nigdy – pokrzywdzonego.

Pokrzywdzonego reprezentuje pełnomocnik, nie obrońca. Państwo i pokrzywdzony nie musicie o tym pamiętać. Zazwyczaj myśli, mówi się po prostu: mój mecenas, mój adwokat, mój radca prawny.

Ale to rozróżnienie pomiędzy obrońcą i pełnomocnikiem nie powinno być obce Sądowi..

Co więcej – wg opublikowanej i widocznej dla Strony wokandy – stawiennictwo tegoż „obrońcy” jest obowiązkowe.

W opisanej na wokandzie sprawie pełnomocnik nie otrzymał jednak zawiadomienia. Według uzyskanych informacji – w systemie komputerowym dotyczącym tej sprawy w ogóle nie ma pełnomocnika, wobec tego zawiadomienie nie było wysyłane. Nie przeszkadzało to jednak wymienić go na wokandzie. Pytam, czy w systemie wyświetla się „jakiś” obrońca? Aha.. To znaczy „obrońca” został w aktach sprawy odnotowany. Niestety, jako ew. „obrońca” pełnomocnik ów także nie został o sprawie zawiadomiony…

W chwili gdy rozmawiałam akta sprawy były niedostępne i dostęp był jedynie do systemu komputerowego.

Jak ma się czuć w takiej sytuacji osoba pokrzywdzona, która czyta na wokandzie, że jej pełnomocnik winien się stawić, a Sąd nie reaguje na jej pytania i prośby o odroczenie rozprawy, czy choćby o przerwę, by móc się skontaktować z pełnomocnikiem?

Sprawa jest wyjaśniana. Mylić się jest rzeczą ludzką. Chyba każdy to zrozumie. Czasem jednak wypadałoby chociaż przeprosić i przekazać parę słów wyjaśnienia stawiającej się w sądzie osobie pokrzywdzonej.

Edit:

Zapoznanie się z aktami sprawy ujawniło treść zarządzenia sędziego:
1. zawiadomić prokuraturę
2. zawiadomić pokrzywdzoną.

Pozostaje skarga…

*wokanda: lista spraw, które mają się odbyć w danym dniu w danej sali sądu. Zawiera wskazanie godziny, sygnatury sprawy, nazwy stron i – jeśli występują – ich profesjonalnych pełnomocników lub obrońców. Wywieszana może być na drzwiach sali sądowej w formie papierowego wydruku, albo publikowana elektronicznie na zainstalowanych ekranach.

{ 2 komentarze }

Dokładnie takiej treści pytanie otrzymuję co jakiś czas. I w ogóle ta tematyka jest jedną z częściej poszukiwanych wg mojej wyszukiwarki.

Co to znaczy wyrok nakazowy. A może chodziło o nakaz zapłaty? No właśnie. Jakoś tak nie zawsze do końca wiadomo o co chodzi i co jest napisane na tych kartkach, o których przez telefon Państwo czasem opowiadają.

M.in. dlatego, co do zasady i z premedytacją, nie udzielam porad prawnych przez telefon.

O co chodzi?

Z tzw. „nakazem” chodzi o to, że postępowanie nakazowe, może być i jest prowadzone zarówno w sprawach karnych, karnych skarbowych i dotyczących wykroczeń np mandaty jak i w sprawach cywilnych.

Zasada działania jest podobna: sprawa może się zakończyć bez naszego w niej udziału.

Sąd otrzymuje papiery: mogą to być różne dokumenty, zależnie od rodzaju sprawy.

Ktoś: np. policjant w postępowaniach karnych– wysyła do sądu wniosek o ukaranie i przedstawia na to swoje dowody. Jeśli Sąd uzna, że te dowody go przekonują – wydaje wyrok. Nie wzywa Cię wcześniej na rozmowę, nie zawiadamia o toczącym się postępowaniu. Nic z tych rzeczy. Dostajesz wyrok nakazowy i już.

Podobnie z nakazem zapłaty w postępowaniu cywilnym. Ktoś stwierdził, że jesteś mu winien pieniądze. Wysyła do Sądu dokumenty, których zadaniem jest potwierdzić fakt Twojego zobowiązania i tego, że nie zapłaciłeś. Jeśli Sąd uzna, że te dokumenty są wiarygodne – wydaje nakaz zapłaty. Podobnie jak wyżej – nie ma żadnej rozprawy, dyskusji, wysłuchania Twoich racji. Od razu dostajesz nakaz.

No i tu, wtedy, tj. gdy doręczono Ci wyrok nakazowy – jest miejsce i czas na Twoje działanie.

Możesz złożyć sprzeciw.

Jeśli go nie złożysz – zostaje przyjęte domniemanie, że zgadzasz się z przysłanym wyrokiem , że opisana w nim sytuacja miała miejsce dokładnie tak, jak w tym wyroku jest opisana i ze nałożona na Ciebie kara całkowicie Ci odpowiada.

Podobnie w spawie cywilnej – jeśli się nie sprzeciwisz – sprawa stanie się prawomocnie zakończona i będzie mogła ruszyć np. egzekucja komornicza…

Jeżeli złożysz sprzeciw – zaczyna się nowe postępowanie:
możesz zostać  uniewinniony, może zostać zmieniona kwota do zapłaty, mogą się zmienić różne rzeczy:)

Oczywiście,jak to w praktyce bywa – wszystko zależy od konkretnej sytuacji i aby móc podjąć decyzję, co do najlepszego działania, należy się ze sprawą zapoznać.

Bo jeśli sprawa ma się tak, jak w otrzymanym przez Ciebie wyroku/nakazie zapłaty jest napisane, to sprzeciwianie się może nie mieć sensu i narazi Cię co najmniej na dodatkowe koszty. Jeśli jednak „coś tam nie gra” – pomyśl o jak najszybszym kontakcie z radcą prawnym lub adwokatem. Terminy są zawsze krótkie:)

O tym, co może się dziać w sprawie karnej – pisałam wcześniej Tutaj: Wyrok nakazowy i co dalej.

Z kolei ta tematyka od strony cywilnej została już wcześniej opisana przez wybitnych Sędziów, do których blogów odsyłam i na tej stronie.:

Poradnik podsądnego – (1) – A więc dostałeś nakaz…

Wzór wniosku o stwierdzenie utraty mocy nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym w całości

I w przypadku takich różnych spraw, proszę Was – pamiętajcie: można sobie samemu obcinać włosy, można samemu naprawić auto, można samodzielnie zrobić sobie kolczyki i upiec chleb. Na podobnej zasadzie można samemu sobie prowadzić sprawę przed sądem. Można.. Są takie pomoce, jak ten i cytowane wyżej wpisy. Czasem jednak wsparcie fachowca bardzo może się przydać, a wtedy liczy się także czas.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

{ 7 komentarze }

Do czego służą akta sprawy?

Zastanawialiście się Państwo nad tym?

W aktach sprawy powinny się znaleźć wszystkie dane i dowody zebrane w danej sprawie. Wszystkie wnioski o przeprowadzenie dowodów i decyzje, podjęte w przedmiocie tych wniosków. Wszystkie pisma procesowe, protokoły z przesłuchań, przeszukań, oględzin i z wszystkich innych przeprowadzonych w sprawie dowodów, notatki urzędowe, postanowienia, zarządzenia, potwierdzenia odbioru wysyłanych pism i jeszcze parę drobiazgów.

Na podstawie akt sprawy możemy sobie wyrobić własne zdanie – o sprawie, o stronach, a także o prowadzących postępowanie…

Akta sprawy to prawdziwy skarb. To broń. To bogactwo wiedzy. O tym, jak bardzo ten skarb bywa czasem chroniony można się przekonać z historii opisanej na blogu Palestry Polskiej.

Bywa jednak i tak, że prowadzący postępowanie nie utrudnia celowo dostępu do akt sprawy i pozwala na wykonanie kopii. Zakładam, że jest to normą.

Z akt sprawy należy korzystać!

Jeżeli chcecie mieć równe szanse z pozostałymi stronami/uczestnikami postępowania, a także choć odrobinę porównywalne szanse z prowadzącymi postępowanie, to na bieżąco sprawdzajcie stan akt swojej sprawy i wykonujcie i zabezpieczajcie kopie tych akt.

Macie Państwo do tego prawo w każdym z trybów postępowań.

Nie tylko  w postępowaniu karnym*, którego w największym stopniu dotyczy ten blog, ale także w postępowaniu administracyjnym** i cywilnym***. Poniżej, pod tymi gwiazdkami *, ** i *** podałam przepisy;, na które można się powoływać, gdyby ktoś próbował utrudniać dostęp do akt sprawy

Macie do tego prawo. Korzystajcie ze swojego prawa zanim zapadnie decyzja kończąca postępowanie.

Wzór wniosku o wgląd w akta sprawy

Jak napisać wniosek o udzielenie zgody na zapoznanie się z aktami i sporządzenie fotokopii?

Jak najprościej. W paru zdaniach, typu:

„wnoszę o wyrażenie zgody na zapoznanie się z aktami sprawy …. (tu opisać sprawę, podać jej sygnaturę, przepisy, w kierunku których jest prowadzona; np. sprawy przeciwko XY, podejrzanemu o to, że … tj. o czyn z art. … kk), oraz na sporządzenie fotokopii/kserokopii kart …. (ew.: kart, których numery będę mógł podać po zapoznaniu się z aktami sprawy).”

 

I na koniec krótkie wyjaśnienie różnic, pomiędzy kserokopią a fotokopią

 Jaka jest różnica pomiędzy kserokopią a fotokopią?

Kserokopie wykonuje upoważniony pracownik sądu. Koszt takiej usługi kształtuje się obecnie w granicach 1 zł za 1 stronę.

Fotokopie możecie Państwo wykonać samodzielnie, za pomocą aparatu fotograficznego, zaopatrzonego w aparat telefonu komórkowego, a nawet przenośnym skanerem. W takim wypadku nie ponosicie kosztów z tytułu udostępnienia akt.

Ważne jest jednak, aby te kopie nadawały się do użytku.

Na nic się nie przyda kopia nieczytelna: zbyt jasna, zbyt ciemna, rozmazana, z przesunięciem obrazu, z zasłaniającym kopiowany tekst palcem fotografa i innymi tego typu niespodziankami. Zapomnijcie o wykorzystaniu fotokopii, jeśli fotograf uciął nr karty – każda karta w aktach sprawy powinna być ponumerowana.

7 zasad – jak przygotować fotokopie akt sprawy można przeczytać pod tym linkiem.

Ideałem jest dysponowanie kopią całych akt – począwszy od spisu stron, aż do ostatniej karty. W praktyce różnie z tym bywa, ale zawsze warto dążyć do ideału.

 

* Na podstawie art. 156 i nn. Kodeksu postępowania karnego stronom, podmiotowi określonemu w art. 416 kpk, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy sądowej i daje możność sporządzenia z nich odpisów. Za zgodą prezesa sądu akta te mogą być udostępnione również innym osobom. Na wniosek oskarżonego lub jego obrońcy wydaje się odpłatnie kserokopie dokumentów z akt sprawy. Kserokopie takie można wydać odpłatnie, na wniosek, również innym stronom, podmiotowi określonemu w art. 416 kpk, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym.
Prezes sądu może w razie uzasadnionej potrzeby zarządzić wydanie odpłatnie uwierzytelnionych odpisów z akt sprawy. […] Jeżeli nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania lub ochrony ważnego interesu państwa, w toku postępowania przygotowawczego stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta, umożliwia sporządzanie odpisów lub kopii oraz wydaje odpłatnie uwierzytelnione odpisy lub kopie; prawo to przysługuje stronom także po zakończeniu postępowania przygotowawczego. W przedmiocie udostępnienia akt, sporządzenia odpisów lub kopii lub wydania uwierzytelnionych odpisów lub kopii prowadzący postępowanie przygotowawcze wydaje zarządzenie. Za zgodą prokuratora akta w toku postępowania przygotowawczego mogą być w wyjątkowych wypadkach udostępnione innym osobom.(stosowany odpowiednio w postępowaniu w sprawach o wykroczenia – na podstawie art. 38 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Zob. też art. 37b Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia) .

** Na podstawie art. 73 i n. Kodeksu postępowania administracyjnego strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów.

*** Na podstawie art. 9 Kodeksu postępowania cywilnego strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi z tych akt.

 

Jeśli ten wpis był przydatny, warto przeczytać także i te wpisy:

 Masz wgląd w akta sprawy – warto korzystać ze swego uprawnienia – gdzie m.in. o tym, po co przydaje się wiedza o tym, co jest w aktach sprawy, jak ją wykorzystać, a także komu przysługuje wgląd w akta sprawy.

Czy można zmienić treść protokołu? Jaki mamy wpływ na akta sprawy – m.in. o tym, jak prostować treść protokołów.

{ 11 komentarze }

Nie wiem, czy Państwo śledzicie te różne doniesienia prasowe na temat bezpłatnych porad prawnych. Od ubiegłego roku głośno jest o pomyśle partii starających się o reelekcję. Pomysł nosi roboczy tytuł „Prawo dla każdego” i zapowiada ustanowienie możliwości uzyskania bezpłatnej porady i informacji prawnej przez wskazane w projekcie grupy osób.

Tytuł „Prawo dla każdego”, zdaje się, nie jest chroniony prawem autorskim, bo tak samo brzmiące nazwy mają też funkcjonujące komercyjnie tzw. sieciowe kancelarie prawne. Jest też sporo witryn internetowych odmieniających te nazwę na różne sposoby. Przyznam, nie wiem, kto pierwszy zaczął z takiego sformułowania jako nazwy dla swego projektu/firmy korzystać. Nie jestem jednak stroną, ani też pełnomocnikiem żadnej ze stron w tej sprawie. Oni mogą się tym zająć i poustalać co trzeba.

Wracając do projektów ustawowych. Uzasadnienia polityczne i rozemocjonowane doniesienia medialne głoszą, że taka bezpłatna pomoc prawna – bezpłatna, tj finansowana ze środków publicznych, tj. z naszych podatków – jest wybitną, niezwykłą (1.) nowością i odpowiedzią na (2.) ogromne zapotrzebowanie społeczne i rosnące ubóstwo.

Czy tak jest w istocie?

(1.) Wszystkie Powiatowe (i miejskie naturalnie też) Centra Pomocy Rodzinie są już od kilku lat zobligowane do zapewnienia specjalistycznej pomocy prawnej, która jest nieodpłatna. Zazwyczaj odbywa się to w ten sposób, ze w określone dni radca prawny lub adwokat udziela porad prawnych dla zgłaszających się osób. Ustawy wyznaczają tu tematykę z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, zabezpieczenia społecznego i ochrony praw lokatorów. Aby skorzystać z tej pomocy prawnej nie trzeba przedstawiać żadnych zaświadczeń o dochodach, ani zaświadczeń z ośrodków pomocy społecznej. Jedynym wyznacznikiem jest potrzeba wsparcia w rozwiązaniu ich problemów życiowych.

Oprócz specjalistycznego poradnictwa prawnego świadczonego w PCPR, bezpłatne porady prawne można także uzyskać w Punktach Interwencji Kryzysowej, prowadzonych przez każdą z gmin.

W zakresie prawa pracy pomocą taką służą poszczególne jednostki Państwowej Inspekcji Pracy.

To są miejsca, gdzie bez szczególnych ceregieli, zaświadczeń, dorocznych akcji ogólnopolskich, czy przedwyborczych obietnic – można nieodpłatnie uzyskać pomoc prawną.

Ponadto na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości umieszczona jest lista organizacji pozarządowych (NGO), które z publicznych środków, zazwyczaj rocznych dotacji, organizują m.in. poradnictwo prawne.  Porady takie są udzielane przez telefon lub osobiście w siedzibie danej NGO, przez dyżurujących radców prawnych i adwokatów. Tu grupa osób i warunki, na jakich mogą one skorzystać z pomocy jest określona przez poszczególne, realizujące dany projekt organizacje.

Oprócz powyższych sytuacji, pomoc prawną nieodpłatną, tj. pokrywaną (co najmniej częściowo) ze środków Skarbu Państwa można uzyskać w postępowaniu cywilnym, administracyjnym, a także karnym (w tym także na etapie postępowania przygotowawczego). Ta pomoc jest przeznaczona dla osób, które – co do zasady – nie są w stanie z własnych środków pokryć kosztów profesjonalnej pomocy prawnej bez nadmiernego uszczerbku dla siebie i rodziny.

Czy zatem bezpłatna tj. finansowana ze środków publicznych pomoc prawna jest super hiper nowością? Moim zdaniem nie jest.

(2.) Czy jest bardzo potrzebna?

Udzielając porad w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie miałam okazję się przekonać, że bywa bardzo potrzebna. Trafiają  tam osoby czasem bardzo tej pomocy potrzebujące, czasem, niestety, zbyt późno.

Przy widocznej potrzebie tego typu działań zauważam jednak zastanawiający brak zainteresowania istniejącymi możliwościami wsparcia wśród tak rozsmakowujących się w nowym projekcie mediów.

Gdy rozpoczynałam świadczenie pomocy prawnej w PCPR pytałam, czy informacja o takim wsparciu została przekazana do lokalnej prasy.  Ustaliłam, że tak, ale nie wzbudziło zainteresowania.

Mieszkańcy dowiadują się przypadkiem, od osób, które wcześniej dowidziały się przypadkiem. Po ponad 2 latach funkcjonowania centrum poradnictwa specjalistycznego sytuacja nadal tak wygląda.

Pewne wątpliwości na temat tzw bezpłatnych porad, tj finansowanych ze środków publicznych nasuwają się także po doświadczeniach z Akcją Błękitny Parasol i Akcją Bezpłatnych Porad Prawnych organizowanych przez samorządy radców prawnych i adwokatów.

Na stronie kancelarii w pewnym portalu społecznościowym zamieściłam kilka postów, informujących o dacie i miejscach udzielania bezpłatnych porad. Trzy posty o bezpłatnych poradach zainteresowały łącznie mniej osób, niż jeden żartobliwy tekst o kancelarii.

Nadto zgłaszały się osoby, które najchętniej taką poradę uzyskałyby w ogóle nie ruszając się z domu ( w ich miejscowości kilka kancelarii adwokackich przyłączyło się do akcji) – bo może można by otrzymać taką poradę via internetowy portal społecznościowy.

Znam miejsca gdzie udzielających porad było więcej niż chętnych do ich uzyskania.

Czy zatem są aż tak bardzo potrzebne?

Ministerstwo Finansów donosi, że środków na czołowy projekt jest zbyt mało i najlepiej, gdyby finansowanych ze środków publicznych tzw bezpłatnych porad dla najuboższych mogły udzielać osoby bez tytułu adwokata, czy radcy prawnego.

Pojawiają się więc kolejne pytania:

1. skoro brak środków, to po co takie rozdawnictwo? Czy nie lepiej wesprzeć już istniejący system pomocy prawnej?

2. Jeżeli brak środków, to czy na pewno nowy projekt musi polegać na świadczeniu usług przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin? Może taka liczba godzin/dni wcale nie jest potrzebna?

3. Skoro Państwo oferuje pomoc, to dlaczego chce, by ta pomoc była gorszej jakości? Czy to ze względu na grupę, do której jest skierowana? Czy tym Osobom nie jest potrzebna – może nawet bardziej niż innym – jak najlepsza pomoc prawna?

To tylko kilka pytań i wątpliwości. Jest ich więcej. Dużo więcej.

Zobacz też:

Bezpłatna pomoc prawna

Tydzień pomocy ofiarom przestępstw

Prawa i obowiązki pokrzywdzonego

Prawa i obowiązki podejrzanego

{ 16 komentarze }

porady przez telefonSzanowni Państwo!

Dzwonicie do mnie z różnymi „krótkimi” pytaniami. Chcecie, bym „na szybko”, „wytłumaczyła tylko”, „znaczenie dokumentu (wyroku zazwyczaj…)”, który właśnie dostaliście.

Na moje pytanie czy możecie mi pokazać ten dokument, np przykład w mojej kancelarii – nie, nie możecie, bo z drugiego końca Polski dzwonicie. Czy możecie mi przesłać skan tego dokumentu np via e-mail? No też nie jest to możliwe..

Sprawa dotyczy Waszego życia, Waszej pracy, podstawy utrzymania. Słyszę emocje w głosie.

Potrafię te emocje zrozumieć, to czasem także tłumaczy, dlaczego przypadkiem zapomnieliście się przedstawić. Dla  dodania otuchy uspokajam, tak już na przyszłość: obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Państwa tajemnice są chronione, nie musicie się obawiać podać swego imienia i nazwiska.

A i rozmawiać jakby przyjemniej. Czyż nie? Ja w każdym razie tak mam:-)

No więc, tacy przejęci znajdujecie nr telefonu do radcy prawnego i dzwonicie, z nadzieją, że on/ona wyjaśni wszystkie Wasze wątpliwości, rozwieje lub potwierdzi obawy, zagwarantuje sensowność odpowiedzi swoim zawodowym autorytetem i uczyni to wszystko podczas półtoraminutowej, niezobowiązującej rozmowy telefonicznej. I to wszystko, w oparciu wyłącznie o parę zdań o sprawie (lub nawet nie), w oparciu wyłącznie o Państwa interpretację sytuacji i bez wglądu w dokumenty.

Z przykrością, ale konsekwentnie odmawiam udzielania takich „porad”. Słyszę zawód Państwa w głosie i jest mi bardzo przykro, ale –

Szanowni Państwo, no tak się nie da.

Z jakiegoś powodu dzwonicie właśnie do mnie, a nie do swojej znajomej, koleżanki, kolegi, sąsiada (no, może do nich też..).

Z jakiegoś powodu potrzebujecie usłyszeć opinię od radcy prawnego, czy adwokata, czyli w domyśle -opartą na wiedzy, aktualnych przepisach prawa, odnoszących się do tej sprawy i przydatnym orzecznictwie.

No więc nie możemy takiej opinii wydać, bez zapoznania się z dokumentami. To jest nieodpowiedzialne. Przecież sami czujecie, że sprawa może mieć znaczenie dla Waszego życia. O tego typu konsekwencje pytacie. Czy chcecie posiłkować się opinią opartą na domysłach i „widzi mi się”, czy na rzetelnej analizie sprawy?

Pomyślcie o tym.

Pozdrawiam serdecznie!

 

{ 4 komentarze }

Czy pomoc prawna dla osób fizycznych zostanie zwolniona z podatku VAT? Byłoby świetnie.

Pisałam już TUTAJ, że na cenę usług składających się na pomocą prawną w dużym stopniu wpływa wysoki podatek VAT.

Stanowi on aż 23 % kosztu.

Jest to podatek, który ja każdorazowo muszę doliczyć do rachunku i terminowo, pod groźbą kosztownych sankcji odprowadzić do urzędu skarbowego.

Państwo czyni mnie w tym przypadku (i każdego adwokata i radcę prawnego) poborcą podatkowym (nic za te czynności nam nie płacąc), a ewentualne opóźnienie w zgłoszeniu i odprowadzeniu na konto urzędu skarbowego są usankcjonowane w kodeksie karnym skarbowym.

Osoby, która przychodzi do mnie po pomoc prawną raczej mało interesuje jednak, czy kwota rachunku to w całości mój „zarobek”, czy tylko w części. Ważne jest to, jaką kwotę płaci.

7 marca 2015 podzieliłam się na fejsbukowym profilu kancelarii swoim marzeniem, o obniżeniu podatku VAT na usługi prawne do wysokości 5 %.

Tymczasem dziś docierają do nas wieści o działaniach, podejmowanych w kierunku całkowitego zwolnienia tych usług z VAT.

Portal internetowy kancelaria.lex.pl podał za dziennikiem Rzeczpospolita, o skierowanym do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wniosku w sprawie obciążenia usług pomocy prawnej podatkiem VAT. Procedurę zainicjował belgijski samorząd adwokacki (sygn. C-543/14). Tu link do wniosku KLIK, szybko wskazany przez Kolegów z grupy Palestra Polska.

Pytanie skierował już w listopadzie 2014 r. belgijski trybunał konstytucyjny, a francuscy adwokaci także chcą, by ich samorząd poparł w/w wniosek. Do postępowania przyłączyła się już Rada Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE), której aktualnym Prezydentem (wybrana jednomyślnie:)!) jest radca prawna z Polski (wpisana także na listę adwokatów) , Pani Mec. Maria Ślązak.

Warto śledzić tę sprawę.

A dla zainteresowanych całość wniosku, dostępna pod tym linkiem KLIK, tym razem w języku polskim.

cyt.”Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Cour constitutionnelle (Belgia) w dniu 27 listopada 2014 r. – Ordre des barreaux francophones et germanophone i in. / Conseil des ministres

(Sprawa C-543/14)

Język postępowania: francuski

Sąd odsyłający

Cour constitutionnelle

Strony w postępowaniu głównym

Strona skarżąca: Ordre des barreaux francophones et germanophone i in.,

Vlaams Netwerk van Verenigingen waar armen het woord nemen ASBL i in.,

Jimmy Tessens i in.,

Orde van Vlaamse Balies,

Ordre des avocats du barreau d’Arlon i in.

Strona pozwana: Conseil des ministres

Pytania prejudycjalne

1.    a) Czy poddając usługi świadczone przez adwokatów podatkowi VAT bez uwzględnienia, w świetle prawa do korzystania z pomocy adwokata i zasady równości broni, okoliczności, że podmiot, który nie korzysta z pomocy prawnej, podlega opodatkowaniu podatkiem VAT lub nie podlega takiemu opodatkowaniu, dyrektywa Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej1 jest zgodna z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej w związku z art. 14 Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych i z art. 6 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w zakresie, w jakim art. 47 karty przyznaje każdemu prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia jego sprawy, możliwość uzyskania porady prawnej, skorzystania z pomocy obrońcy i przedstawiciela oraz prawo do pomocy prawnej, o ile dana osoba nie posiada wystarczających środków, jeżeli pomoc ta jest konieczna dla zapewnienia skutecznego dostępu do wymiaru sprawiedliwości?

b) Czy z tych samych względów dyrektywa Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. jest zgodna z art. 9 ust. 4, 5 Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, podpisanej w Aarhus w dniu 25 czerwca 1998 r., w zakresie, w jakim przytoczone przepisy konwencji z Aarhus przewidują prawo dostępu do wymiaru sprawiedliwości i wskazują, że dostęp taki ma być niedyskryminujący ze względu na koszty dzięki „stworzeni[u] odpowiedniego mechanizmu udzielania pomocy, aby zlikwidować lub redukować finansowe i inne ograniczenia dostępu do wymiaru sprawiedliwości”?

c) Czy usługi świadczone przez adwokatów w ramach krajowego systemu pomocy prawnej mogą zostać zaliczone do usług ściśle związanych z opieką i pomocą społeczną, o których mowa w art. 132 ust. 1 lit. g) ww. dyrektywy 2006/112/WE, czy też mogą one zostać zwolnione na mocy innego przepisu dyrektywy? W przypadku udzielenia odpowiedzi przeczącej na to pytanie, czy wykładnia dyrektywy 2006/112/WE, zgodnie z którą dyrektywa ta nie zezwala na zwolnienie z podatku VAT usług świadczonych przez adwokatów na rzecz podmiotów, które korzystają z pomocy prawnej w ramach krajowego systemu pomocy prawnej, jest zgodna z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej w związku z art. 14 Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych i z art. 6 europejskiej Konwencji praw człowieka i podstawowych wolności? 2.    W przypadku udzielenia odpowiedzi przeczącej na pytania sformułowane w pkt 1, czy art. 98 dyrektywy 2006/112/WE w zakresie, w jakim nie przewiduje on możliwości zastosowania stawki obniżonej podatku VAT do usług świadczonych przez adwokatów w danym przypadku w zależności od tego, czy podmiot niekorzystający z pomocy prawnej podlega opodatkowaniu podatkiem VAT, czy też nie podlega takiemu opodatkowaniu, jest zgodny z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej w związku z art. 14 Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych i z art. 6 europejskiej Konwencji praw człowieka i podstawowych wolności w zakresie, w jakim art. 47 karty przyznaje każdemu prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia jego sprawy, możliwość uzyskania porady prawnej, skorzystania z pomocy obrońcy i przedstawiciela oraz prawo do pomocy prawnej, o ile dana osoba nie posiada wystarczających środków, jeżeli pomoc ta jest konieczna dla zapewnienia skutecznego dostępu do wymiaru sprawiedliwości? 3.    W przypadku udzielenia odpowiedzi przeczącej na pytania sformułowane w pkt 1, czy art. 132 dyrektywy 2006/112/WE jest zgodny z zasadą równości i niedyskryminacji w rozumieniu art. 20 i 21 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej i art. 9 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 karty, w zakresie, w jakim nie przewiduje on, w ramach działalności wykonywanej w interesie publicznym, zwolnienia z podatku VAT usług świadczonych przez adwokatów, podczas gdy inne usługi podlegają takiemu zwolnieniu jako usługi świadczone w interesie publicznym, na przykład: usługi świadczone przez pocztę państwową, różne usługi medyczne czy też usługi związane z kształceniem, sportem lub kulturą, i podczas gdy rozpatrywana różnica w traktowaniu usług świadczonych przez adwokatów i usług zwolnionych z podatku przez art. 132 dyrektywy budzi uzasadnione wątpliwości, ponieważ usługi świadczone przez adwokatów przyczyniają się do poszanowania niektórych praw podstawowych?4.    a) W przypadku udzielenia odpowiedzi przeczącej na pytania sformułowane w pkt 1 i 3, czy wykładnia art. 371 dyrektywy 2006/112/WE może zostać dokonana, zgodnie z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, w taki sposób, że zezwala on państwu członkowskiemu na częściowe utrzymanie zwolnienia usług świadczonych przez adwokatów, jeżeli usługi te są wykonywane na rzecz podmiotów niebędących podatnikami VAT?b) Czy wykładnia art. 371 dyrektywy 2006/112/WE może zostać dokonana, zgodnie z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, również w taki sposób, że zezwala on państwu członkowskiemu na częściowe utrzymanie zwolnienia usług świadczonych przez adwokatów, jeżeli usługi te są wykonywane na rzecz podmiotów, które korzystają z pomocy prawnej w ramach krajowego systemu pomocy prawnej?”k.cyt.

{ 5 komentarze }

Jesteś chory? Lekarz przepisał Ci środki antydepresyjne? Przebywasz na zwolnieniu lekarskim? Twój stan zdrowia fizycznego lub psychicznego uniemożliwia lub znacznie utrudnia Ci zajęcie się swoimi sprawami i np. napisanie apelacji?

Jeżeli będziesz chciał/a „bezczynnie” przeczekać ten stan i dopiero w wybranym przez siebie czasie, w szczególności po upływie terminów wyznaczonych na podjęcie określonych działań zająć się swoimi sprawami – Sąd może nie podzielić Twojego zdania, że nic Cie nie goni i stwierdzić, ze nie zachowałeś należytej staranności w wykonywaniu swoich obowiązków procesowych.

Tak wynika  z prawomocnego postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach. W orzeczeniu z dnia 17 lutego 2015 r., sygn. akt V ACz 100/15 (link do pełnej treści orzeczenia można znaleźć TUTAJ) sprawa dotyczyła możliwości przywrócenia terminu do złożenia apelacji.

Przypomnę, ze w przypadku uchybienia terminowi, wyznaczonemu ustawowo na wykonanie jakiejś czynności (np. na skierowanie pisma procesowego do sądu) można wnosić o przywrócenie terminu na dokonanie tej czynności, należy jednak uprawdopodobnić, że uchybienie terminowi nie nastąpiło z naszej winy. Przyczyny uchybień, podnoszone przez wnioskujących o przywrócenie terminów sprawdzane są przez sądy bardzo wnikliwie.

O dochowywaniu terminów pisałam już kiedyś TUTAJ

W tym przypadku wnioskujący o przywrócenie terminu podniósł, ze przebywał na zwolnieniu lekarskim, przyjmował leki antydepresyjne, zgubił pismo, od którego miał się odwołać i znalazł je dopiero po miesiącu, nadto był w tym okresie badany psychiatrycznie do innej sprawy.

Orzekający w sprawie Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji i orzekł o jej odrzuceniu – jako złożonej po terminie. Uznał, że we wniosku nie zostało uprawdopodobnione zaistnienie przeszkody w złożeniu apelacji w terminie, ani że przeszkoda ta trwała przez cały okres od doręczenia odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem aż do dnia wskazanego jako data odnalezienia pisma.

Sąd Apelacyjny poparł stanowisko Sądu Okręgowego i powtórzył, że wiedząc o chorobie i to toczącym się postępowaniu, pozwany winien tym bardziej zachować staranność w wykonywaniu obowiązków procesowych, czego jednak nie uczynił.

Tu cytat z uzasadnienia sądu: „pozwany nie zachował należytej staranności w dbaniu o własne interesy ponieważ wiedząc o toczącym się postępowaniu sądowym oraz mając świadomość choroby i jej objawów powinien ustanowić pełnomocnika procesowego, który podejmowałby działania w jego interesie.”k.cyt.

Przeszkody wskazane we wniosku o przywrócenie terminu wydają się takie „bardzo ludzkie”, prawda? No bywa tak, że zupełnie nie mamy siły zająć się swoimi sprawami, że sama myśl o nich nas załamuje, że pisma się gdzieś zawieruszą, a w ogóle to chcemy spać i niech na wszyscy zostawią w spokoju.. Bywa tak? 😉 No bywa. Ale trzeba pamiętać, że poddanie się tej słabości nie wzbudzi zrozumienia Sądu orzekającego. Jeśli czujemy, ze sami nie damy rady – szukajmy pomocy. Zwróćmy się o nią jak najszybciej.

Na marginesie dodam, że:

1. zgodnie z uchwałą 3 sędziów SN z dnia 26 lutego 2014 roku, sygn. akt III CZP 102/14,: osoba z zaburzeniami psychicznymi, mająca zdolność procesową, może udzielić pełnomocnictwa procesowego;

2. jeżeli bez nadmiernego uszczerbku dla utrzymania siebie i rodziny nie jest możliwe pokrycie kosztów profesjonalnego pełnomocnika – można wnosić o jego ustanowienie z urzędu.

{ 3 komentarze }

plakat-pokrzywdzeni-2015Czy ktoś z Czytających ten tekst  skorzystał w tym roku z tzw. „Tygodnia Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem”?

Właśnie się skończył. Planowo odbył się w dniach od 23 lutego do 28 lutego.

Zainteresowani mogli zgłaszać się po pomoc do Ośrodków Pomocy dla Osób Pokrzywdzonych Przestępstwem, wyłonionych w ramach projektu „Wzmacnianie pozycji pokrzywdzonych przestępstwem i umocnienie pozycji świadka”oraz podmiotów, które otrzymały dotację w ramach Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Listę wszystkich Ośrodków Pomocy dla Osób Pokrzywdzonych Przestępstwem można pobrać tutaj: Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem OPOPP_tabelka

Informacji prawnej udzielali adwokaci i radcowie prawni, aplikanci adwokaccy i radcowscy, ale także prokuratorzy, funkcjonariusze Policji, a także kuratorzy sądowi i komornicy. Jednocześnie osoby pokrzywdzone przestępstwem mogły uzyskać pomoc psychologiczną.

W organizację „Tygodnia Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem” włączyły się (wymienione w kolejności alfabetycznej): Naczelna Rada Adwokacka, Komenda Główna Policji, Komenda Główna Straży Granicznej, Krajowa Rada Komornicza, Krajowa Rada Kuratorów, Krajowa Rada Notarialna, Krajowa Rada Radców Prawnych, Prokuratura Generalna, Rzecznik Praw Dziecka, oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.

To tyle suchych i takich, trochę medialnych faktów.

Z mojego punktu widzenia – przestępstwa zdarzają chyba nieco częściej i pokrzywdzeni przestępstwami potrzebują tej pomocy każdego dnia. Nie tylko w Tygodniu Pomocy..

Ale trzeba też pamiętać, że instytucje powołane do udzielania pomocy również funkcjonują na co dzień. Do najbliższej jednostki prokuratury zawsze można się udać i złożyć zawiadomienie o przestępstwie dyżurnemu prokuratorowi.

{ 2 komentarze }